No i się udało. Od 18 kwietnia MCTS w zakresie Web-a. Nie ma co ukrywać, ta informacja mnie uszczęśliwiła. Kolejne plany to MCPD w zakresie Web-a, a następnie być może w zakresie aplikacji rozproszonych?
Wkrótce też pojawią się egzaminy z zakresu .net 3.5, może będzie korzystniej przejść bezpośrednio na to? Te egzaminy nawet przyjemne się robią. Całkiem fajna sprawa :-) A ile wiedzy się przez to zyskuje... Tak sobie teraz myślę, dlaczego nie uczyć się nowych rzeczy zgodnie z książkami z serii Training Kit, a następnie podejść do egzaminu? Szkoda, że wcześniej tak nie robiłem.
niedziela, 20 kwietnia 2008
wtorek, 8 kwietnia 2008
70-536 coraz bliżej
Przygotowania idą pełną parą. MS naprawdę tworzy niesamowite rozwiązania. Szkoda tylko, że ci, którzy tak na M$ narzekają w znacznej mierze nie pokwapią się, aby je poznać. Naprawdę szacuneczek dla pomysłodawców :-)
Przewidywany termin egzaminu to 30 kwietnia. Ciekawe jaki będzie efekt. W trakcie bowiem nadal prace nad serwisem motoryzacyjnym.
Przewidywany termin egzaminu to 30 kwietnia. Ciekawe jaki będzie efekt. W trakcie bowiem nadal prace nad serwisem motoryzacyjnym.
czwartek, 3 kwietnia 2008
70-536 web, prima apr.
A więc jak mija czas? Przygotowania do 70-536. Owocne, sporo wiedzy, sporo nowości, uporządkowanie, ogólnie fajna walka z własną pamięcią :-)
Zostało mi jeszcze 6 egzaminów do zaliczenia na tytuł MCPD: Enterprise Application Developer, ale to jest w zasięgu. Chyba, że cel się zmieni.
Dzisiaj zamówiłem z amazon.com dwie książki do 70-549 i 70-547. Dojdzie? Ciekawe po jakim czasie.
ps. Efekt działania prima apr. dość interesujący: TEGO BLOGA KTOŚ CZYTA! Może jednak będę pisał częściej? :-)
Zostało mi jeszcze 6 egzaminów do zaliczenia na tytuł MCPD: Enterprise Application Developer, ale to jest w zasięgu. Chyba, że cel się zmieni.
Dzisiaj zamówiłem z amazon.com dwie książki do 70-549 i 70-547. Dojdzie? Ciekawe po jakim czasie.
ps. Efekt działania prima apr. dość interesujący: TEGO BLOGA KTOŚ CZYTA! Może jednak będę pisał częściej? :-)
wtorek, 1 kwietnia 2008
Kto by się spodziewał :-)
Ciąża, to piękny okres. Jak ktoś ma dobre książki, to niech poleca - czytać powinno się przed, a nie w trakcie, ale chyba lepiej nadrobić zaległości, niż dywagować :-)
czwartek, 6 marca 2008
Design aplikacji
W trakcie programowania często zmieniają się wymagania. To jest niezaprzeczalne i jedyne pewne. Natomiast rozwiązania, które się implementuje mimo zmian powinny wyglądać ładnie. Tak czasem oglądam sobie swój kod i dochodzę do wniosku, że mimo iż najstraszniejszy on nie jest, to rozdzielenie logiki biznesowej, dostępu do danych i prezentacji czasem dałoby radę zrobić lepiej. Czasem klasy są na tyle proste, że unika się wydzielania specjalnego providera, ładującego/zapisującego mniejsze obiekty. Z czasem się one jednak rozrastają i powstaje problem. Kod jednej klasy zawiera funkcjonalności, które go niepotrzebnie obciążają. Refaktoryzacja? Byłaby rozwiązaniem, gdyby nie brak testów jednostkowych. Ostatnio jak spróbowałem zrefaktoryzować jeden kawałek, to po 2 dniach przywróciłem wcześniejszą kopię. Z każdej strony natrafiało się na dodatkowe, dotychczas niespotykane problemy.
Refaktoryzować - zgodnie z książkami - trzeba kawałkami. Małymi, powolutku, do przodu. Nie można tego robić zbyt drastycznie. Ewolucja, nie rewolucja.
Refaktoryzować - zgodnie z książkami - trzeba kawałkami. Małymi, powolutku, do przodu. Nie można tego robić zbyt drastycznie. Ewolucja, nie rewolucja.
Etykiety:
code design,
design patterns,
tdd,
test driven development,
testy jednostkowe
wtorek, 26 lutego 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)


